DANA GUEST
ZAŁOŻYCIEL I NAUCZYCIEL
O mnie
Cześć ponownie! Chciałabym podzielić się kilkoma informacjami o sobie, aby zbudować zaufanie i nawiązać bliższą relację. Wierzcie lub nie, ale mam trzy miejsca, które nazywam domem: Polskę, USA i Kanadę. Po trzech dekadach spędzonych w Stanach Zjednoczonych podjęłam odważną decyzję o przeprowadzce do Polski i założeniu The American Academy of Business, Language, and Culture®.
Z ciekawości dotyczącej moich korzeni zrobiłam test DNA zaraz po przyjeździe do Polski. Wyniki? Jestem fascynującą mieszanką: 40% Bałkanów, 30% regionu bałtyckiego, 22% Skandynawii i 8% Europy Wschodniej. Okazuje się, że moja miłość do bałkańskich win i Bałtyku to nie przypadek – mam to zapisane w genach!
Moja podróż rozpoczęła się, gdy jako nastolatka przeprowadziłam się do Kanady, znając jedynie podstawy języka angielskiego – wystarczające, by jakoś dać sobie radę. Liceum stało się moim intensywnym kursem zanurzenia w języku. Dzięki wytrwałości pokonałam te trudności, co rozpaliło moją pasję do pomagania innym w ich własnych językowych wyzwaniach.
Ukończyłam studia w dziedzinie marketingu, finansów i ekonomii na Uniwersytecie w Guelph w Kanadzie, a następnie udałam się do USA. Tam kontynuowałam naukę na zaawansowanych studiach z edukacji i zarządzania szkołami na Uniwersytecie Georgii oraz Uniwersytecie Oregonu. Przez ponad 20 lat uczyłam przedmiotów biznesowych i umiejętności życiowych w liceach i na uczelniach, zdobywając wyróżnienia, w tym nominację do tytułu Nauczyciela Roku w szkole średniej.
Moja kariera zaprowadziła mnie także na międzynarodowe przygody w Indonezji i Indiach, gdzie pełniłam funkcję dyrektora szkoły. Te doświadczenia pogłębiły moją wiedzę w zakresie coachingu edukacyjnego i edukacji międzykulturowej, a także wzbogaciły mój paszport o nowe pieczątki.
Obecnie posiadam nadal certyfikaty nauczyciela biznesu i dyrektora szkół w stanach Georgia i Oregon. Jednak to moje globalne doświadczenia zdobyte w Kanadzie, USA, Azji Południowo-Wschodniej i Polsce naprawdę kształtują moje unikalne podejście do nauczania i coachingu językowego.
Od przeprowadzki do Polski w 2019 roku zanurzam się w lokalnej kulturze. Od jazdy na rowerze po malowniczych trasach Trójmiasta po spacery po piaszczystych plażach Sopotu – każdy dzień to nowa przygoda. Moje życie tutaj wzbogaca czas spędzany z synem, wizyty córki z Kanady i energia tego pięknego kraju.
Oczywiście część mojego serca zawsze będzie należeć do Kanady i USA. W końcu można wyjechać z Ameryki, ale nie można zabrać Ameryki z dziewczyny. Oto, by cieszyć się nowymi przygodami, pielęgnując dawne korzenie!
Dominick Simon
NAUCZYCIEL i PROGRAMER
O mnie
Dominick to polsko-amerykańska hybryda z odrobiną humoru i szczyptą przygody. Mimo że pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, Dominick dumnie macha polską flagą, udowadniając, że narodowość to bardziej kwestia serca niż aktu urodzenia. Władając płynnie językiem angielskim i rozumiejąc podstawy polskiego, jest prawdziwym językowym ninja w trakcie nauki.
Liceum w Stanach? Zrobione. Roczna przygoda w Indonezji? Dwa razy tak. Udział w międzynarodowym liceum? Trzy razy tak. Paszport Dominicka domaga się więcej pieczątek niż kolekcjonerska edycja. Dzięki jego podróżniczym eskapadom ma więcej kontaktów niż klub dziewczyn do robótek ręcznych twojej babci.
Przenieśmy się do listopada 2019 roku, gdzie Dominick zaczyna osiedlać się w Polsce jak prawdziwy profesjonalista. Kiedy nie łamie kodów ani nie debugguje algorytmów, można go spotkać w kuchni, gdzie wciąga się w kulinarne szaleństwo. A jeśli nie gotuje, to z pewnością spędza czas na świeżym powietrzu, rozkoszując się pięknem natury w towarzystwie niezawodnych przyjaciół.
Ale nie zapomnijmy o jego zdobyciu Himalajów – bo kto nie lubi wyprawy w chmurach?
Duch przygody Dominicka nie zna granic, czy to wspinając się na szczyty, czy podbijając wirtualne światy jako twórca gier wideo.
A kiedy już myślisz, że jego życie nie może być bardziej ekscytujące, nadchodzi zwrot akcji: Dominick obecnie podwójnie angażuje się jako student w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych, zanurzając się w świat nauki o komputerach i inżynierii. Bo, wiecie, po co ograniczać się do jednej przygody, skoro można mieć je wszystkie?